sobota, 8 kwietnia 2017

z kemami jest jak z mydłem, jak już raz coś się ukręci to wciąga i to jak
a opracowywanie receptury i jej doskonalenie to jest to :)
dzisiaj w pierwszej kolejności była borowina którą przedestylowałam i powstał hydrolat na bazie którego zrobiłam krem borowinowy i olejkiem rozmarynowym
oczywiście przy destylacji nie obyło się bez niespodzianek, wysiadła mi maszynka i to znowu ale zastępczyni spisała się i hydrolat powstał
krem to faza wodna i olejowa
olejowa to: olej migdałowy, jojoba, kokosowy, wosk pszczeli, alkohol cetylowy, monostearynian glicerolu, witamina E, gliceryna roślinna
faza wodna: wspomniany hydrolat borowinowy





sobota, 1 kwietnia 2017

a to dokończenie wczorajszej prezentacji mydełek
też już po leżakowaniu i gotowe do użycia

alpejski jęczmień - głównym składnikiem jest sok z młodego jęczmienia połączony z świeżym zapachem alpejskim
skład: oliwa z oliwek, masło shea,olej rycynowy, kokosowy, sok z młodego jęczmienia, NaOH





jedwabiste Shea - fajne twarde super się pieni no i ma całą dobroć w postaci masła Shea, prawie jak flaga włoch ;)
skład: maslo Shea, olej rycynowy, kokosowy, woda, NaOH





 Nagietkowo - mietowo - pokrzywowe - taka potrójna kombinacja, inspiracja czerpana z internetu, ale nie była bym sobą przy takich projektach gdybym nie przemyciła coś swojego :)
skład: oliwa z oliwek, olej kokosowy, palmowy, ze słodkich migdałów,masło Shea, woda, NaOH, żółta glinka, płatki nagietka, kurkuma, mięta, pokrzywa, węgiel aktywny,
i kombinacja zapachowa: bergamotka z pomarańczą i miętą





i na sam konie kolejna odsłona już dobrze znanego męskiego tweeda z węglem aktywnym